W Fabryce Świętego Mikołaja
Dzieci patrzą szeroko oczkami,
elf macha do nich małymi rączkami.
Pokazuje maszyny, kolorowe stoły,
a dzieci są ciche… choć zwykle wesołe.
Nagle — hop! — pojawia się ktoś,
w czerwonym płaszczu, z brodą jak puch na wprost.
To Mikołaj! Uśmiecha się ciepło:
„Witajcie, maluchy! Witajcie w Fabryce Świętego!”
Autor: Monika Prokop